03 maja

Bezkresne Niebo - Kate Atkinson

Witajcie! 


Dziś książka dla dorosłych. Choć rzadko się tutaj takowe recenzje pojawiają to musicie jednak wiedzieć, że ja sama jestem molem książkowym i uwielbiam po nie sięgać. Ulubiony gatunek? Kryminał, sensacja, horror. Tyle potrzeba mi do szczęścia. Dziś zapraszam Was na recenzję nowości, którą miałam okazję ostatnio czytać. 




Bezkresne Niebo, Kate Atkinson to moja pierwsza książka tej autorki. Po przeczytaniu streszczenia na obwolucie książki pomyślałam sobie, że to będzie strzał w dziesiątkę. Czy rzeczywiście tak było?

Główny bohater - Jackson Brodie - to prywatny detektyw z bujnym życiorysem. Pewnego dnia otrzymuje z pozoru proste zlecenie, ma pracować dla zdradzanej przez męża klientki. Niestety sytuacja komplikuje się kiedy podczas zbierania dowodów detektyw przypadkowo natrafia na trio handlarzy ludźmi. 

Myślę, że cała historia byłaby o wiele ciekawsza gdyby została skrócona, moim zdaniem wiele opisów jest niepotrzebnych lub są zbyt obszerne co sprawia, że po prostu nudzą. Przyznam, że w trakcie czytania miałam kilka kryzysów i odkładałam książkę z uczuciem, że nie chce po nią ponownie sięgać, jednak za każdym razem przysiadałam do niej dając jej kolejną, kolejną i kolejną szansę. 

Niestety książka jak na kryminał nie spełnia moich oczekiwań. Jest za lekka, brakuje w niej sensacji, zagadki, tego czegoś co sprawia, że książka pochłania Cię bez pamięci. 

Uważam jednak, że mimo wszystko warto dać jej szansę, bo jak każda książka znajdzie ona swoich zwolenników. Przygody prywatnego detektywa ukazały się już nakładem kilku poprzednich części, być może warto zacząć od tych pierwszych tomów, aby móc lepiej zapoznać się z sylwetką bohatera. 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuje Wydawnictwu Czarna Owca









6 komentarzy:

  1. jak bede miała wolną chwilę to się na nią skuszę D:

    OdpowiedzUsuń
  2. Kompletnie nie znam tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie mogłabym przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że troszkę się boję tej zapychającej treści :D Łatwo wyczuć co jest tylko, aby "dorobić stron". Szybko się nudzę i mam wrażenie, że czytanie tej książki mogłoby mnie znużyć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją obecność.
Komentując, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Nie spamuj. Nie reklamuj. Odwiedzam każdego blogera, który pozostawi po sobie sensowny ślad.
Jeśli spodobał Ci się ten post udostępnij go na Facebooku.

Copyright © 2016 Vademecum Mamy , Blogger