06 czerwca

Tosia w Tarapatach. Kłopoty i katastrofy - książka z dreszczykiem dla starszaków!

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z kolejną propozycją literacką. Tym razem coś dla dzieci starszych. Od pierwszoklasisty aż po nastolatka. Jestem pewna, że spodoba się i jednemu i drugiemu. Zapraszam!

Za moich czasów były to Przygody Trzech Detektywów albo seria pt. Szkoła przy Cmentarzu. Pamiętacie? Dziś jest Tosia w Tarapatach! Twórcą tytułowej bohaterki jest, jak się okazuje, niezwykle utalentowany Paweł Maj.  Tosia w Tarapatach. Kłopoty i Katastrofy to już druga część jej przygód. Obie części zagrzały swe miejsce w serii wydawniczej Złowieszcze Dreszcze, która skupia w sobie publikacje dla dzieci z tzw. dreszczykiem. 


Tosia Tarapata to rezolutna i nadzwyczaj odważna dziewczynka, która lubi wpadać w tarapaty. Wszak nazwisko ją do tego zobowiązuje. Są to jednak tarapaty, które jednocześnie zapewniają jej oraz jej przyjaciołom moc  przygód. 

Ciekawe do rozwiązania zagadki, niezwykłe sytuacje, zaskakujące zwroty akcji i przejmujące zakończenia. Tak można w skrócie opisać to co znajdziemy we wnętrzu książki. 


Książka składach się z pięciu rozdziałów. Każdy z nich przedstawia odrębną historię jaka przydarza się tytułowej bohaterce. W całej fabule nie brakuje tajemniczych, niewytłumaczalnych zjawisk. To taka książka dla "lubiących się bać". Ale czy dzieci lubią się bać? No właśnie. Dlatego  osobiście twierdzę, że tę lekturę musimy dobrać starannie, biorąc pod uwagę preferencje naszej pociechy. Na nastolatku Tosiowe przygody mogą już nie zrobić większego wrażenia, ale na pierwszoklasiście już i owszem. Dlatego miejcie to na uwadze.


W książce znajdziemy czarno-białe, proste acz urocze ilustracje, które dopełniają powieść i nadają jej jeszcze bardziej wyrazistego charakteru. Ich autorką jest Pani Monika Sommer-Lapajew. 

Książka przeniesie młodego czytelnika w niezwykły, tajemniczy świat. Przy tym wszystkim jednak niesie za sobą ważne przesłania. Jakie? Tego Wam nie zdradzę. Pewne jest jednak to, że lektura bardzo wciąga, odrobinkę przeraża, a przy tym wszystkim też bawi! Połączenie idealne, nieprawdaż? Zaproponujcie tę wyjątkową publikacje Waszym dzieciakom, na pewno się nią zachwycą! 

Składam serdeczne podziękowania Wydawnictwu Skrzat za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego


Na koniec łapcie pamiątkową fotkę i zobaczcie na własne oczy jak Wydawnictwo Skrzat potrafi zaskoczyć. Tak pięknie spakowanej książki i przesłanej do czytelnika nie widziałam chyba nigdy (pomijając oczywiście moje urodzinowo-książkowe prezenty). 


Cudnie, prawda?

48 komentarzy:

  1. muszę wypróbować ją na moim starszaku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakże inaczej smakuje książka, kiedy towarzyszy jej tak piękna oprawa, od razu wzbudzona zostaje większa ciekawość. Lubię, kiedy książki docierają do mnie w podobnych opakowaniach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydawnictwo Skrzat zawsze ma fajne pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba dać do testowania bratanicy.

    OdpowiedzUsuń
  5. to na pewno fajna książka, może kupię dla dzieci kuzynki,

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że ta książka jest dla starszaków. Książka pięknie zapakowana - mały gest, a taki miły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Siostrzenicy męża na pewno się spodoba, ona lubi takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiamy Tosia, jest super również dla chlopakow.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy te książkę jest wspaniała. Koniecznie muszę przeczytać pierwszy tom. Też dostałam zapakowana książkę w takiej formie, tylko moja koperta była czerwona 🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna grafika książki. W dodatku tak pięknie zapakowana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja córka jest za mała na tą książkę jednak warto mieć ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł na prezent, właśnie mam w rodzinie dziecko, które m niedługo urodzinki

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w domu małą czytelniczkę. Muszę jej o Tosi opowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  14. zapowiada sie że dziecku kuzynki może sie spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam pięknie zapakowane książki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Obecnie troszkę mniej czytamy I więcej zwiedzamy 😁

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że moja 8-latka byłaby zachwycona tą ksiązką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak byłam mniejsza bardzo lubiłam czytać takie książki

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że nie mam w rodzinie żadnych dzieci. Nie mam komu dawać takich ciekawych książek :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam! i jestem zakochana w serii z Tośką na całego, niby książka dla dzieci, ale za to jaka! ♥

    Ściskam!

    Ovca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie! Nie ma co do tego żadnych wątpliwości :-)

      Usuń
  21. Miałam okazję przeczytać - świetna pozycja :) Pochłonęłam ją w jeden dzień, ale dzieciaki mogą sobie ją fajnie dawkować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją obecność.
Komentując, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Nie spamuj. Nie reklamuj. Odwiedzam każdego blogera, który pozostawi po sobie sensowny ślad.
Jeśli spodobał Ci się ten post udostępnij go na Facebooku.

Copyright © 2016 Vademecum Mamy , Blogger